poniedziałek, 3 stycznia 2011

Związki Nowej Ery

Jeshua przekazany przez Pamelę Kribbe.

Serdeczni przyjaciele, z wielką radością i szczęściem jestem z tobą dzisiaj. Moja energia płynie wśród was i jak ty możesz wyczuwać, to nie jest wykład w tradycyjnym sensie. Przekazuję pewną energię (oprócz informacji) i jesteś taką tego częścią jak ja i Pamela, i Gerrit. Będąc tu razem, tworzymy pole albo wir energii w tym pokoju, w tym otwarciu dla ziemi. Dlatego to miejsce jest święte. W jakimkolwiek miejscu, gdzie ludzie – anioły w ludzkich ciałach – przebywają razem i spotykają się z zamiarem obsiewania ich światła do ziemi, teren staje się święty.

Chcę teraz pokrótce omówić zjawisko przekazów, które stało się tak popularne ostatnio. Wszyscy znacie pojęcie prana, które połączone jest z jogą i wschodnią filozofią. Prana jest duchową energią, którą przyjmujesz z każdym oddechem. Ideą jest, że nie tylko wdychasz tlen robiąc wdech, lecz także moc witalnej energii, kosmicznej energii, która przenika do fizyczności i umożliwia ci życie. Teraz chciałbym wskazać na to: właśnie kiedy każdy wdycha pranę wraz z tlenem, z wdechem, każdy przekazuje ciągle w jego albo jej własny sposób. Przekazywanie nie jest przeznaczone dla kilku ludzi ze szczególnym darem. Przekazywanie jest najnaturalniejszą rzeczą na świecie. Widzisz, nie możesz obejść się bez kosmicznej energii. Nie możesz egzystować, żyć i dobrze się rozwijać bez przyjmowania kosmicznej energii. Właśnie jak nie możesz żyć bez tlenu, również nie możesz funkcjonować nawet w podstawowym sposobie bez jakiegoś połączenia z kosmiczną energią czyli twoim domem. Ziemia i kosmos, tlen i prana, obydwa są niezbędne do przejawiania siebie całkowicie, jako człowieka będącego w ziemskiej rzeczywistości.

W poprzednim przekazie nazwałem was portierami, którzy otwierają szlaban dla więcej światła na ziemi. Ale jesteście również robotnikami budowlanymi, rozgrywającymi, którzy negocjują pośrodku kosmicznego i ziemskiego królestwa, którzy doprowadzają kosmiczną energię do ziemi. To jest coś, co w rzeczywistości robisz i to jest coś, co chcesz robić aby czuć się uradowanym, z charakterem i zdrowym. Przekazujesz, ilekroć wykorzystujesz swoją intuicję, kiedykolwiek sięgasz głęboko wewnątrz i wyczuwasz jak sprawy wyglądają dla ciebie i jak chciałbyś je zmienić. W tych momentach tworzysz kanał ze swoim większym, własnym ja i łączysz się z mądrością nie-ziemskiego, ogromnego królestwa, które może odżywiać cię w dochodzeniu do twoich celów tu na ziemi. Każdy z was przekazuje w jakiś sposób, wyrównując siebie ze swoją większą istotą a tym, co jest zewnętrzna częścią odstępu czasu.

Dziś dzielimy swoje energie i przyłączamy się, by przekazać kosmiczną energię, która próbuje trafić do ziemi w tej Nowej Erze. Nowa Era nie jest już wizją przyszłości. To już objawia się w codzienności niezliczonych jednostek. Jeśli czytasz albo oglądasz wiadomość, to może wydawać się, że czas nie jest jeszcze dojrzały. Ale przebudzenie przyśpieszyło datę, Nowa Era zaczyna się na poziomie jednostki, nie na poziomie rządów, instytucji i organizacji. To jest w twoim własnym, codziennym istnieniu, że nowy przepływ energii manifestuje się. To jest przepływ twojego serca, które zaprasza cię i skłania ciebie by żyć, stosownie do jego lekkości i mądrości. To jest tak, kiedy rodzenie Nowej Ery ma miejsce dzieje się to przez zwykłe jednostki dbające o szept ich serca. Fundament ducha jakiejkolwiek prawdziwej zmiany albo przemiany, zawsze jest położony na poziomie jednostki. Energia, która jest zbudzona w waszych sercach, stopniowo trafi do instytucji i organizacji, które wciąż utrzymują stary paradygmat oparty na świadomości ego. Stare bastiony mocy rozsypują się w dół, nie przez przemoc, ale przez czułą energię serca. Kiedy serce przejmuje prowadzenie, stara wola upada, nie pod ciśnieniem mocy i przemocy, ale pod ciśnieniem miłości.

W tej Nowej Erze związki przechodzą ważną zmianę. Związki są źródłem najgłębszych uczuć w tobie, przechodząc od wielkiej radości do głębokiej męki. W związkach możesz uświadomić sobie, że ten wewnętrzny ból jest zasadniczo znacznie starszy niż same związki, jeszcze starszy niż twoja ludzka egzystencja.

W tym czasie jesteś poproszony i często mobilizowany do osiągnięcia głębokiego uzdrowienia w dziedzinie związków. Z powodu nowej energii teraz pojawiającej się, można przemienić niszczące elementy związków na dodatkowy, jednakowy przepływ energii między tobą a inną osobą. Jakkolwiek, leczenie i własna zmiana również mogą zachodzić kiedy uwolniliście związki, w których nie mogliście się odpowiednio realizować. To często oznacza to, że nawet jeżeli kochasz kogoś bardzo, możesz musieć pożegnać się, ponieważ twoja własna wewnętrzna droga prowadzi cię do innego miejsca. Często prowadzi to do odnowienia albo do rozstania w związkach, jesteście wszyscy zmobilizowani do stanięcia przed najgłębszymi kwestiami w tym obszarze osobistego tworzenia więzi. Przekazywanie serca, energii opartej na sercu, która zaznacza Nową Erę, weszło do twojej codzienności i już nie możesz tego ignorować.

Wyjaśnię dlaczego związki mogą szkodzić ci tak bardzo i przekręcić twoje życie całkowicie do góry nogami. Chciałbym powiedzieć coś o starożytnym bólu, który niesiesz w zasięgu swojej duszy. To jest ból, który jest bardzo stary, znacznie starszy niż to życie, starszy również niż wszystkie twoje dawne życia na ziemi. Chcę zwrócić cię do twojego oryginalnego bólu narodzin jako dusza.

W „czasach Jedności”” wszystko było całe i niepodzielone. Możesz to sobie wyobrazić? Pozwalaj twojej wyobraźni podróżować swobodnie do tego momentu. Właśnie wyobrażaj sobie: jesteś wszystkim, jesteś niczym niezmąconą świadomością i jesteś częścią olbrzymiego pola energetycznego, które otacza cię w przyjemny sposób. Czujesz, że jesteś częścią tej jedności i jesteś istnieniem żywionym bez warunków. Czuj jak to pole energetyczne otacza cię jako ogromnie wygodny koc, jak w dużej ilości pełna miłości energia, która pozwala ci badać i rozwijać szerokim gestem, na zewnątrz, nigdy nie wątpiąc w ciebie albo twoje nieodłączne prawo, by być kim jesteś. Żadnego niepokoju, żadnego strachu. To poczucie wygody i bezpieczeństwa stanowiło warunki narodzenia, od którego pojawiłeś się jako indywidualna dusza. To była ogromna macica. Nawet jeżeli to jest daleko odsunięte od twojego obecnego stanu, twoje serce wciąż pragnie gorąco tego poczucia całości i pełni, odczuwania absolutnego bezpieczeństwa, którego doświadczyłeś w tym kocu miłości i życzliwości. Poczucie jedności, że pamiętasz jak to było być Bogiem. Razem w tym kocu miłości ustanowiłeś Boga.

W zasięgu tej świętej świadomości albo koca miłości, powstało w pewnym momencie przekonanie, by stworzyć nową sytuację. To jest bardzo trudne do włożenia w ludzkie słowa, ale może możesz wyobrazić to sobie, to bycie w Bogu, w tej świadomości jedności, była tęsknota za czymś innym, czymś innym niż jedność. Była, że tak powiem, tęsknota za doświadczeniem. Gdy całkowicie jesteś pogrążony w dobrym samopoczuciu, będąc czystym istnieniem, nie doświadczasz spraw – po prostu jesteś. Pomimo ekstazy i całkowitego bezpieczeństwa w tym stanie istnienia bycia częścią Boga, częścią tej ogromnej świadomości, to chcesz badać i rozwijać się. Ta część “odeszła z twojej jaźni”. Ty jesteś tą częścią Boga. W pewnym punkcie twoja świadomość zgodziła się na ten eksperyment odchodzenia od jedności i stawania się “Ja”, jednostką samą w sobie, określoną indywidualną świadomością. To był wielki krok. W środku swego istnienia czuliście, że to jest dobra rzecz. Czułeś, że tęsknota za inwencją twórczą i odnowieniem jest faktyczną i cenną aspiracją. Jednakże w momencie, w którym w rzeczywistości odszedłeś z pola jedności, był ból. Ten pierwszy raz w twoim wspomnieniu, ten pierwszy moment w twoim życiu odczułeś jako głęboki ból. Byłeś rozdarty, wyszedłeś z królestwa miłości i bezpieczeństwa, które było całkowicie oczywiste dla ciebie. To jest ból narodzin, do którego odniosłem się. Również podczas tego pierwszego intensywnego doświadczenia pustki, coś w zakamarku twój duszy powiedziało ci, że to jest niezłe, że to był twój własny wybór. Ale ból był tak głęboki, że przy zewnętrznych warstwach twojego istnienia pogubiłeś się i zdezorientowałeś. To stało się bardzo trudne by być w kontakcie z głębszą wiedzą od środka, z wewnętrznym poziomem, na którym jesteś Bogiem i gdzie wiesz, że wszystko jest dobrze.

Tą udręczoną część, która powstała w tym czasie, nazywam dzieckiem wewnętrznym. Twoja dusza, twoja indywidualność jedyna w swoim rodzaju, niesie w swym najwyższym stopniu czystą, świętą wiedzę z jednej strony i ogromne, urażone dziecko z drugiej strony. Ta jedność Boga i Dziecka, z wiedzy i doświadczenia zebranego w długiej podróży. Zacząłeś jako indywidualna dusza. Zacząłeś badać i doświadczać co to znaczy być ja, określoną jednostką.

Bóg odmienił część Boskiej jaźni do Duszy. Dusza potrzebuje doświadczenia znalezienia ponownie swego świętego pochodzenia. Dusza potrzebuje żyć, aby doświadczać, odkrywać, dokonywać samozniszczenia i odtwarzania w postanowieniu poczucia kim dusza naprawdę jest, mianowicie Bogiem. Dowody własnego ja, bycia jednością i całością zostały roztrzaskane i musiały zostać odzyskane przez doświadczenie. To samo w sobie było wielkim wyczynem inwencji twórczej. Rodzenie świadomości- Ja, było cudem! To nigdy wcześniej nie istniało.

Często próbujesz wykroczyć poza granice twojego Ja-jestem., aby doświadczyć pełni i głębokiej jedności jeszcze raz. Możesz mówić, że to jest główny cel twojego duchowego poszukiwania. Ale rozważ przez moment: z punktu widzenia Boga to jest Ja-istnieję, odseparowany, to stanowi cud! Stan bycia JEDNOŚCIĄ był normalną sytuacją, “to istniało od zawsze”. W cudzie bycia indywidualną duszą powstało ogromne piękno, radość i potencja twórcza. Powód, dla którego nie doświadczasz tego w ten sposób jest ten, że wciąż walczysz z twoim bólem narodzin jako dusza. Gdzieś w głębi serca ten krzyk pierwotnego bólu i zdrady wciąż rozbrzmiewa: to jest wspomnienie bycia rozdartym, odsuniętym przez twoją Matkę/Ojca, z wszechobecnego koca miłości i bezpieczeństwa.

O swojej podróży w ciągu czasu i doświadczenia przedostałeś się przez tyle rzeczy. Wystawiłeś na próbę wszystkie inne rodzaje form. Było całkiem dużo inkarnacji, w których nie miałeś formy ciała ludzkiego, ale to nie jest tak istotne teraz. Co jest ważne w kontekście tej bardzo długiej historii, zostałeś poprowadzony przez dwa inne motywy. Z jednej strony był zapał do poszukiwania, tworzenia i odnowienia, i z drugiej strony była nostalgia, poczucie zostania wypędzonym z raju i przemożna samotność.

Przez przyjęcie śmiałej, postępowej roli dla siebie, energii, która wycisnęła cię z ogromnej macicy, ty doświadczyłeś i stworzyłeś dużo. Ale z powodu bólu narodzin i nostalgii, który niosłeś wewnątrz, również musiałeś uporać się z wielką traumą i rozczarowaniem. Twoje kreacje dlatego nie zawsze były dobrotliwe. Podczas swoich podróży przez czas i przestrzeń zrobiłeś rzeczy, których pożałowałeś później – rzeczy, które możesz nazywać „złymi”(w cudzysłowie). Te czyny były, z naszej perspektywy, jedynie wynikiem determinacji, by zagłębiać się w doświadczeniu i ryzykować w nieznanym. Widzisz, gdy tylko decydujesz się zostać jednostką, oderwać się od własnego ja, oczywistej jedności, nie możesz doświadczać tylko światła. Musisz odkrywać wszystko jeszcze raz. Również, również doświadczenia ciemności. Doświadczysz wszystkiego, co jest, do wszystkich ostateczności.

W twoim obecnym punkcie ewolucji, zdajesz sobie sprawę, że wszystko stanęło, albo spada, dopóki naprawdę nie obejmiesz twojego “Ja-pełnia”, który jest prawdą obejmującą twoją własną boskość i tą samoświadomość, doświadczanie radości i obfitości. W momencie twoich ogromnych narodzin, w tym momencie, w którym odkryłeś pustkę i ból, zacząłeś czuć się maleńkim i nieznaczącym. Od tej chwili, zacząłeś szukać czegoś, co mogło dostarczyć ci mocy albo siły, z zewnętrznej części ciebie, boga, przywódcy, partnera, dziecka, etc. w procesie przebudzenia, którego teraz doświadczasz, zdajesz sobie sprawę, że niezbędne bezpieczeństwo, za którym tęsknisz nie zostanie znalezione w niczym z twojego zewnątrz, czy to są rodzice, kochanek czy bóg. Jednakże ta tęsknota albo nostalgia może być mocno poruszona w szczególnych związkach, ale nie znajdziesz tego niezbędnego bezpieczeństwa tam, nawet nie w związku z Bogiem.

Bóg, w którego wierzysz, Bóg, który został podany ci zgodnie z tradycją i który jest nieruchomy, ciężko wpływa na twoją percepcję, Bóg, który jest na zewnątrz ciebie. To jest Bóg, który przedstawia w skrócie rzeczy dla ciebie, który wytycza drogę dla ciebie. Ale ten Bóg nie egzystuje. Jesteś Bogiem, jesteś tą twórczą rolą Boga, który zdecydował się pójść swoją własną drogą i doświadczać rzeczy w całkowicie inny sposób. Miałeś zaufanie, że możesz uleczyć siebie z pierwotnej rany narodzin. Mogłeś powiedzieć, że postępowa energia poszukiwania i odnowienia jest męską energią, podczas gdy energia zjednoczenia, zlepienia, energia Domu, jest kobiecą energią. Obydwie te energie należą do istoty tego, kim jesteś. Jako dusza nie jesteś ani osobnikiem męskim ani kobietą. W gruncie rzeczy jesteś zarówno osobnikiem męskim jak i kobietą. Zacząłeś swoją podróż od obydwóch tych składników. I skoro czas przyszedł pozwolić im współdziałać zgodnie w ten sposób, aby naprawdę doświadczać dobrego samopoczucia w sobie. Po zaprzeczaniu swojej własnej wielkości przez taki kawał czasu, zaczniesz uświadamiać sobie w końcu, że musisz być Bogiem, za którym tęsknisz.

To jest najwyższy przełom do oświecenia: zdać sobie sprawę, że sam jesteś Bogiem, którego łakniesz. Nie ma niczego poza tobą, co może przynosić ci do serca twoją własną moc, twoje własną pełnię. Jesteś tym, jesteś jednością i ty zawsze byłeś jednością! Zawsze czekałeś na ciebie.

Zapalić ten płomień świadomości własnego ja wewnątrz, wnosi taką radość, takie głębokie poczucie powrotu do domu, że to ustawia wszystkie z twoich związków z nowego punktu widzenia. Na przykład, czujesz się mniej zainteresowany rzeczami, które ci inni ludzie mówią. Jeśli ktoś cię krytykuje albo nie ufa ci, automatycznie nie przyjmujesz tego do siebie. Czujesz się mniej dotknięty albo chętny do zareagowania. Puszczasz to łatwiej i nie masz potrzeby, by obronić siebie, zarówno siebie jak i innej osoby, którą to spotyka. Gdy jesteś łatwo wstrząśnięty emocjonalnie przez to, co inna osoba myśli o tobie, to wskazuje, że w duchu jest pogarda własnego ja, która sprawia, że udzielisz kredytu innym negatywnym opiniom. Nie uwalniasz tej pogardy własnego ja przez toczenie konfliktu z drugim, ale jedynie przez pójście w ciszę i nawiązując kontakt z emocjonalnymi ranami w sobie. Tymi dużo starszymi od tego konkretnego momentu odrzucenia.

Faktycznie cały ból odrzucenia, cały ból związków, wraca do pierwotnego, nie uleczonego bólu narodzin. To może wydawać się jakbyś robił wielki krok do wszystkich rodzajów skomplikowanych sytuacji w związkach, które wydają się wskazywać, że ten powód pozornie jest bliższy. To może wydawać się, że twój ból jest spowodowany przez coś, co twój partner zrobił albo i nie zrobił. To może wydawać się, jakby coś na zewnątrz ciebie spowodowało ból. I dlatego myślisz, że rozwiązanie problemu z tobą tkwi w zachowaniu drugiego. Ale posłuchaj: w gruncie rzeczy pracujesz nad uśmierzaniem starożytnego bólu w sobie. Jeśli nie będziesz poinformowany o tym, łatwo możesz zaplątywać się w nawiązywanie związków, które mogą być niezwykle bolesne.

Specjalnie w męsko/żeńskich związkach (związkach miłosnych), często próbujesz kuć pewnego rodzaju jedność i bezpieczeństwo między tobą, co jest podobne do pierwotnego stanu jedności, którą trochę pamiętasz. Podświadomie próbujesz odtworzyć komfortowe uczucie wygody zostania owiniętym w koc bezwarunkowej miłości i akceptacji. Jest dziecko w tobie, które błaga o tę bezwarunkową akceptację. Jednakże, jeśli to dziecko w tobie czuje jego albo jej ramiona wokół dziecka rozdartego w twoim partnerze, zbyt często to powoduje duszący chwyt, który blokuje obu partnerów do prawdziwego wyrażenia własnego ja.

Co zdarza się, to że stajesz się emocjonalnie zależny, a następnie zaczynasz potrzebować miłości albo zgody innej osoby na twoje dobro. Uzależnienie zawsze ukazuje kwestię władzy i kontroli, albo potrzebę kogoś, kto również chce kontrolować jego albo jej zachowanie. To jest początek niszczących związków. Poddać swoją indywidualność w związkach, poprowadzoną przez podświadomą tęsknotę za absolutną jednością, to jest niszczące wobec siebie też jak wobec innej osoby.

Precyzyjnie miłość między dwojgiem ludzi pokazuje, że dwa pola energetyczne, mogą funkcjonować w całkowitej niezależności od siebie. Każde pole energetyczne jest jednością w tym, i łączy się z drugim na podstawie tej jedności. W związkach, w których partnerzy są zależni od siebie, znajdziesz nieskoordynowane dążenie do “organicznej całości, ” nie chcąc albo nie mogąc funkcjonować bez drugiego. To prowadzi do pogmatwanej sytuacji energii, które mogą być zaobserwowane w złotawych polach jako sznury energetyczne, przez które partnerzy żywią siebie. Oni odżywiają się uzależniającymi energiami uzależnienia i kontroli. Ten rodzaj pogmatwanej sytuacji energetycznej wskazuje, że dopóki nie weźmiesz odpowiedzialności za siebie, dopóty nie stawisz czoła panisku odbierającemu oddech, tylko tak możesz to uleczyć. Jeżeli tylko nazwałbyś ten najgłębszy ból i wziąłbyś odpowiedzialność, zobaczyłbyś, że już nigdy nie potrzebujesz kogoś jeszcze aby być całością ciebie i uwolniłbyś siebie od niszczącego aspektu związków.


Karmiczne związki w tym kontekście.

Chciałbym powiedzieć coś o karmicznych związkach. Przez to nazywam związki pomiędzy ludźmi, którzy znali siebie w innym życiu i którzy doświadczyli intensywnych uczuć w związku z sobą. Cechą charakterystyczną karmicznego związku jest, że partnerzy niosą nierozwiązane uczucia wewnątrz siebie, takie jak wina, strach, uzależnienie, zazdrość, gniew albo coś w tym rodzaju. Z powodu tego nierozwiązanego ładunku emocji, spotykają się w następnej inkarnacji. Celem ponownego spotkania jest stworzyć okazję do determinacji tej kwestii pod ręką. To zdarza się przez odtwarzanie takiej samej kwestii przez krótki okres czasu. Gdy oni najpierw spotykają się, karmiczna “gra” uczuć, jaka jest wywołana, skłania by stać się bliższymi sobie i po jakimś czasie oni zaczynają powtarzać swoje stare, emocjonalne wzory ról. Ten etap powtarza się, by stanąć przed starą kwestią jeszcze raz i może załatwić to w bardziej postępowy sposób. Duchowy cel ponownego spotkania ma dla obu partnerów ułatwić inne wybory niż oni zrobili podczas tego dawnego życia.

Zamierzam dać tu przykład. Wyobraź sobie kobietę, która w poprzednim życiu miała męża, który był całkiem zaborczy i apodyktyczny. Przez chwilę zaakceptowała to, ale w pewnym punkcie postanowiła, że to jest dość i zerwała stosunki. Potem mąż popełnił samobójstwo. Kobieta miała wyrzuty sumienia. Sądziła, że jest winna. Powinna dać mu inną szansę? Niosła to poczucie winy w sobie przez resztę swojego życia.

W innym życiu oni spotykają się jeszcze raz. Jest dziwny pociąg między nimi. Początkowo, człowiek jest wyjątkowo czarujący i ona jest centrum jego uwagi. On uwielbia ją. Oni zakładają związek. Ale od tej chwili on staje się coraz bardziej zazdrosny i zaborczy. On podejrzewa ją o cudzołóstwo. Ona znajduje się w szamotaninie wewnętrznej. Ona jest zła na niego, że niesłusznie ją oskarża, ale ona również czuje dziwny obowiązek być wielkoduszną i dać mu inną szansę. On jest zraniony, myśli ona; ona nie może wymagać tego, ponieważ on ma ten strach przed byciem opuszczonym. Może mogę pomóc mu przejść przez to. Ona usprawiedliwia swoje zachowanie w taki oto sposób, ale tak naprawdę ona pozwala swoim osobistym granicom zostać złamanym. Związek negatywnie wpływa na poważanie jej własnego ja.

Najwięcej wyzwalającego wyboru dla kobiety teraz miałoby zerwać związek i wejść na jej własną drogę bez uczucia winy. Ból i strach o męża nie są jej odpowiedzialnością. Jego ból i jej poczucie winy doprowadziły do niszczących związków. Ich związki były już pełne emocji z powodu innego życia. Celem ponownego spotkania jest, że kobieta musi nauczyć się pozwolić rzeczom obywać się bez poczucia winy i ten mężczyzna musi nauczyć się poradzić sobie z własnymi stanami stopy emocjonalnymi. Więc tylko prawdziwe rozwiązanie ma zerwać związek. Rozwiązanie dla karmy kobiety jest puścić swoje poczucie winy raz na zawsze. Błąd, który zrobiła za jej poprzedniego życia był taki, nie że porzuciła jej męża, ale to, że poczuwała się do odpowiedzialności za jego samobójstwo. Zwrot jego żony w tym życiu byłby, gdyby pozwoliła mężowi stanąć twarzą w twarz jeszcze raz z jego własnym bólem i strachem i to ofiarowałoby mu nową okazję do zobaczenia tego uczucia, zamiast wypędzania go z pamięci.

Możesz rozpoznawać karmiczne spotkania przez fakt, że inna osoba natychmiast czuje się dziwnie dobrze ci znana. Dość często również jest wzajemne przyciąganie, coś pojawiającego się w powietrzu, co nakłania cię by być razem i poznać siebie. Jeśli okazja będzie dostępna, ten silny pociąg może przyczynić się do związków miłosnych albo mocnego zauroczenia. Uczucia, których doświadczasz mogą być tak dojmujące, że myślisz, że spotkałeś swoją duszę bliźniaczą. Jakkolwiek tak nie jest, tylko tak to się wydaje. W takich związkach zawsze będą problemy, które prędzej czy później wypłyną na powierzchnię. Często partnerzy wkroczą w psychologiczny konflikt, który oparty jest na władzy, kontroli i uzależnieniu jako główne składniki. Przez to oni powtarzają tragedię, którą oni podświadomie rozpoznają z dawnego życia. W minionym życiu mogli być kochankami, rodzicem i dzieckiem, szefem i podwładnym, albo mieć jakiś inny typ stosunków. Ale zawsze odtwarzali głęboki, wewnętrzny ból w sobie, przez czyny niewierności, nadużycie mocy albo zbyt silnej sympatii. Było dawniej spotkanie między nimi, które spowodowało głębokie blizny i uraz psychiczny. Dlatego siła atrakcyjności jak również wstręt, mogą być tak agresywne gdy oni spotykają się jeszcze raz w nowej inkarnacji.

Duchowe zaproszenie dla wszystkich, których dusze są energicznie uwikłane w taką drogę, to jest pozwolić im odejść i stać się “samodzielnym bytem”, wolnym i niezależnym. Karmiczne związki, jak wspomniano tu, nie są to prawie nigdy długoterminowe, stabilne, kochające związki. One są niszczącymi a nie uzdrawiającymi związkami. Dość często podstawowym celem spotkania jest zdolność do uwolnienia siebie. To jest coś, co nie mogło być zrobione w jednym albo więcej poprzednim życiu, ale teraz jest inna okazja do uwolnienia się.

Jeśli znajdujesz się w związku, które charakteryzują się intensywnymi uczuciami, który przywołuje dużo bólu i żalu, ale od którego nie możesz uwolnić się, proszę zdawaj sobie sprawę, że nic nie zobowiązuje cię do pobytu z inną osobą. Również uświadom sobie, że tak intensywne uczucia częściej odnoszą się do głębokiego bólu raczej niż do wzajemnej miłości. Energia miłości jest zasadniczo spokojna, spokojna i radosna, porywająca. To nie jest ciężkie, wyczerpujące i tragiczne. Jeśli związki przybierają te cechy, to jest czas puścić to raczej, niż “przepracowywać to” kolejny raz.

Czasami przekonujesz siebie, że musisz zostać razem ponieważ macie „wspólną karmę” i macie “to wspólnie zrozumieć.” Używacie nazwy o naturze karmy jako argumentu za przedłużaniem stosunków, podczas gdy obydwoje cierpicie ogromnie. Tak naprawdę przeinaczasz pojęcie karmy tu. Nie rozumiesz karmy wspólnej; karma jest oddzielną rzeczą. Karma przywiązania w takich związkach jak wspominany wcześniej, często wymaga byś, puszczał całkowicie, byś wycofał się z takich związków z powodu na doświadczenie, w którym jesteś całością dla siebie. Co więcej, rozwiązywanie karmy jest czymś, co robisz dla siebie samego. Inna osoba może dotykać albo może uruchamiać coś, co w tobie powoduje dużo dramatu między wami. Ale to pozostaje twoje jedyne zadanie i wyzwanie dla rozwiązania umowy z twoją własną wewnętrzną przykrością, nie z kwestiami innej osoby. Tylko ty masz zobowiązanie dla siebie.

To ma duże znaczenie uświadamiać to sobie, ponieważ to jest jeden z głównych problemów w stosunkach. Nie jesteś odpowiedzialny za swojego kolegę i twój kolega nie jest odpowiedzialny za ciebie. Rozwiązanie problemów w tobie nie tkwi w zachowaniu innej osoby. Czasami jesteś tak pokrewny dziecku wewnętrznemu twojego partnera, emocjonalnie zranionej części wewnątrz, tak czujesz, że jesteś jedyny do „ratowania” go. Albo twój partner może próbować to samo z tobą. Ale to nie współpracuje. Będziesz wzmacniać uczucia bezsilności i utrzymywanie roli ofiary w innej osobie, podczas gdy to byłoby bardziej pomocne ostatecznie, gdybyś wyznaczył granicę i stanął w obronie siebie. To jest twój cel móc czuć się całym i kompletnym, całkowicie w sobie. To jest najważniejszy warunek naprawdę dających satysfakcję związków.



Uzdrawiające związki i niszczące związki.

Cechą zdrowych związków jest, że partnerzy szanują siebie, dlatego, że są, bez próbowania zmieniania siebie. Oni znajdują dużo przyjemności w każdym innym związku, i oni nie czują się niespokojni, zrozpaczeni albo samotni jeśli inna osoba nie żyje. W tym rodzaju związków otrzymujesz zrozumienie, poparcie i zachętę, abyś lubił wyjść na zewnątrz, abyś próbował rozwiązać problemy z nimi. Jest wolność i pokój w związkach. Oczywiście mogą być nieporozumienia od czasu do czasu, ale te uczucia są krótkotrwałe. Oboje z partnerów są gotowi wybaczyć. Jest związek serca pomiędzy nimi, w rezultacie oni nie wezmą uczucia innej osoby albo błędów do siebie. Ponieważ to nie uruchamia głębszej warstwy bólu, oni nie przywiązują tak dużo znaczenia dla tego. Emocjonalnie oboje partnerzy są niezależni. Oni wzbudzają w sobie siłę i dobro nie z aprobaty czy obecności ich partnera. On albo ona nie wypełnia luki ich życia, ale dodaje coś nowego i podstawowego.

W zdrowym związku partnerzy również mogą znać siebie z jednego albo więcej minionych żyć. Ale w takich wypadkach jest bardzo rzadko emocjonalny, karmiczny ciężar jak opisany wyżej. Dwie dusze mogły znać siebie w minionym życiu w sposób, który był zasadniczo zachęcający i drugoplanowy. Jako przyjaciele, partnerzy albo jako rodzic i dziecko, rozpoznali siebie, ponieważ dusza łączy się. To stwarza nierozerwalną więź w kilku życiach.

Podam inny przykład. Młodzieniec rośnie w biednej rodzinie gdzieś w średniowieczu. On jest łagodny i wrażliwy z natury i on nie czuje się bardzo dobrze w swoim otoczeniem. Jego rodzina składa się z twardych, pracujących, raczej szorstkich ludzi, którzy myślą mało o jego marzycielskiej, niepraktycznej naturze. Gdy on jest dorosły, wstąpi do klasztoru. On jest niespecjalnie szczęśliwy tu również, dożywotnio jest mocno uregulowany i jest mało ludzkiego ciepła albo towarzystwa wśród ludzi tam żyjących. Jest jednakże jeden człowiek, który jest trochę inny. To jest kapłan, który ma wyższy stopień, ale który nie ma okazuje żadnej władzy i kto interesuje się nim naprawdę. Od czasu do czasu on pyta jak rzeczy idą i on przydziela mu kilka przyjemnych prac, jak ogrodnictwo. Za każdym razem, gdy oni patrzą na siebie, tam jest sens rozpoznania, coś podobnie myślącego między nimi. Jest cichy związek od serca. Pomimo, że oni nie spotykają się bardzo często i nie mówią dużo, kapłan jest źródłem nadziei i zachęty dla młodzieńca.

W następnym życiu ten mężczyzna jest kobietą. Kolejny raz ona jest łagodna i marzycielska. Ona ma trudności w stawaniu w obronie siebie. Gdy ona jest osobą dorosłą, wchodzi w małżeństwo z człowiekiem, który jest despotyczny i apodyktyczny. Początkowo dała się nabrać na swoją wyraźną, potężną charyzmę, ale później ona zdaje sobie sprawę, jak dominacja nad nim ogranicza i gnębi ją. Niemniej ona uważa to za bardzo trudne do uwolnienia siebie od niego. W swojej pracy ona czasami wspomina o tym koledze, nieco starszemu mężczyźnie. On zachęca ją, by stanęła w obronie siebie i by była wierna jej własnym potrzebom. Za każdym razem, gdy ona rozmawia z nim, intuicyjnie wie, że on ma rację. W takim razie, po wielu wewnętrznych konfliktach, ona rozwodzi się ze swoim mężem. Kontakt z jej kolegą zmienia się teraz. Ona darzy go uczuciem. On okazuje się być w stanie wolnym. Ona czuje się tak swojsko przy nim, że wydaje się , że oni znają się od niepamiętnych lat. Oni zaczynają stosunki, które są serdeczne, zrelaksowane i zachęcające dla obu z nich. Współczucie, które płynęło między nimi w poprzednim życiu teraz nabiera kształtu jako dający satysfakcję związek jako mąż i żona.

To są zdrowe związki. Kobieta podjęła niezbędną decyzję w zostawieniu jej męża i wybieraniu za siebie. Z tym utwierdziła swoją emocjonalną niezależność. To stworzyło podstawę do pełnych miłości, zrównoważonych stosunków z miłą duszą.


Dusze bliźniacze.

W tym miejscu chciałbym powiedzieć coś o pojęciu dusz bliźniaczych, prawdopodobnie znanemu wszystkim z was. Pomysł dusz bliźniaczych wykorzystuje głęboką atrakcyjność dla ciebie. Jakkolwiek, to jest niebezpieczne potencjalnie, ponieważ to może być zinterpretowane w taki sposób, że to zwiększa ból narodzin i emocjonalne uzależnienie w każdym z was, a nie rozwiązuje go. To zdarza się, gdy wyobrażasz sobie pojęcie dusz bliźniaczych w taki sposób , że jest inna osoba, która doskonale odpowiada ci i uzdrawia cię. To jest pojęcie duszy bliźniaczej jako twoja innej połowy. Wtedy przypuszczasz, że jedność i bezpieczeństwo, którego brakuje ci tak głęboko, zostanie znalezione w kimś innym, kto jest idealną partią dla ciebie.

Zgodnie z tym niedojrzałym pojęciem dusz bliźniaczych, dusze są rozważane jako dwie połowy, które razem tworzą jedność. Zazwyczaj dwie połowy są odpowiednio męskie i kobiece. Również to pojęcie nie tylko wskazuje, że jesteś niedokończony w sobie, lecz także na to, że jesteś zasadniczo płci męskiej albo żeńskiej. Prawdopodobnie możesz widzieć, że to pojęcie dusz bliźniaczych nie jest zdrowe albo uzdrawiające z duchowego punktu widzenia. To czyni cię zależnym od czegoś na zewnątrz z ciebie. To zaprzecza boskiemu pochodzeniu, które sugeruje, że nie jesteś wszystkim, osobnikiem męskim lub kobietą, że nie jesteś cały, i w całym tego słowa znaczeniu, w sobie. To stwarza wszystkie rodzaje złudzeń, które zabierają cię daleko w podróż.. I przez “dom” mam na myśli twoje własne, własne ja, boskość twojego “Ja-jestem”, żadna dusza nie ma być kimś poza, inną połową.

Dusze bliźniacze istnieją i one dosłownie są tym, co to słowo oznacza: oni są bliźniakami. One są duszami z takim samym “zabarwieniem uczuciowym” albo wibracją, albo można powiedzieć z takim samym czasem narodzin, jak jest w przypadku z biologicznymi bliźniakami. Szczególny czas narodzin, ten moment jedyny w swoim rodzaju, w czasie i miejscu, znaczącym ze względu na odczuwanie, ton wyjątkowo rozpoznany wewnątrz dusz, które odzyskują świadomość. One nie są zależne od siebie w jakiś sposób. One nie są ani osobnikiem męskim ani kobietą. Ale oni na pewno są nastrojeni do siebie jako bratnie dusze.

Co jest powodem tworzenia dusz bliźniaczych? Dlaczego one egzystują? Często myślisz, że podnoszą ciebie do czegoś, co jest procesem uczenia się, który to wprowadza. Ale to nie jest przypadek z duszami bliźniaczymi. Powód istnienia dusz bliźniaczych nie jest by uczyć się czegoś. Cel jest po prostu radością i inwencją twórczą. Dusze bliźniacze nie mają żadnej funkcji w dwoistości. Spotkasz swoją duszę bliźniaczą, gdy będziesz wykraczać poza dwoistość, gdy zapoznasz się jeszcze raz z Bogiem w sobie, który jest cały i niepodzielony, i który może wziąć jakikolwiek aspekt albo wygląd. Dusze bliźniacze spotykają się jeszcze raz w swojej podróży powrotnej do Domu.

Wracajmy na moment do początku podróży. Moment, w którym odchodzisz ze stanu jedności i zostajesz jednostką, wchodzisz do dwoistości. Nagle jest ciemność i światło, lekki, wielki i mały, chory i zdrowy, etc. Rzeczywistość jest rozdwojona. Nie masz już żadnego układu odniesienia, kim naprawdę jesteś. Początkowo wziąłeś twoją tożsamość z “bycia częścią całości”, skoro jesteś jedną częścią rozdarty, opuściłeś całość. Ale bez twojego świadomego wiedzenia, ktoś towarzyszy ci, kto jest tobie równy, kto jest podobny do ciebie tak bardzo jak tylko możliwe. Zajmowałeś to samo miejsce w kocu jedności, tak blisko siebie, że nie wiedziałeś, że jesteście dwoma, które się urodziły. Co łączy dwu z ciebie, jest czymś poza dwoistością, czymś, co poprzedza historię dwoistości. To jest trudne do włożenia w słowa jak należy, ponieważ to ignoruje wasze zwykłe definicje tożsamości, w której jesteście którymś z dwojga i nie możecie być obydwoma w tym samym czasie.

Ale byłeś obydwoma wyruszając w podróż na wyprawę, długą podróż przez wiele doświadczeń. Oboje z was doświadczało najwyższych stopni dwoistości, odkrywaliście stopniowo, że twoja istota nie leży w dwoistości ani zewnętrznej części tego, w czymś, co leży u podłoża tego. Gdy tylko stajesz się głęboko świadomy tej leżącej u podłoża jedności, zaczyna się twoja podróż powrotna. Stopniowo czujesz się mniej przywiązany do zewnętrznych rzeczy takich jak moc, sława, pieniądze albo prestiż. Rozumiesz coraz bardziej, że kluczem jest nie co doświadczasz, ale jak doświadczasz tego. Stwarzasz twoje własne szczęście albo nieszczęście przez twój stan świadomości. Odkrywasz moc twojej własnej świadomości.

Jak tylko przedostałeś się przez wszystkie wysokie poziomy i niże z dwoistości, będzie moment, gdy spotkasz swoją duszę bliźniaczą. W energii i pojawieniu się twojej duszy bliźniaczej, rozpoznasz swoją bardzo głęboką część, twoją istotę poza dwoistością, i przez to samo rozpoznanie zaczniesz rozumieć siebie lepiej i uświadomisz sobie kim naprawdę jesteś. Twój bliźniak jest układem odniesienia dla ciebie, to niesie cię na zewnątrz od ograniczonych przekonań dotyczących siebie, które przyjmowałeś podczas tego życia i żyć wcześniej. Uwalniasz siebie przez widzenie tego twojego odbicia w twoim bliźniaku; to jest jak przypomnienie i to nie ma nic wspólnego z emocjonalnym uzależnieniem. Spotykanie się pomaga każdemu z was być silniejszymi i bardziej samokrytycznymi jednostkami, wyrażaniem twojej inwencji twórczej i miłości na ziemi. To przyspiesza twój powrót, ponieważ to pomaga ci podchodzić do wyższego poziomu jedności, chwili pełni, zachowując i wyrażając twój Ja-jestem, twoją indywidualność jedyną w swoim rodzaju.

Ostatecznie jesteśmy wszyscy jednym. Opieramy się na energii, która jest uniwersalna we wszystkich z nas. Ale jednocześnie jest indywidualność we wszystkich z nas. Dusza bliźniacza jest do pewnego stopnia związkiem pomiędzy indywidualnością a jednością. To jest jak kamień do jedności. Jeśli będziesz łączyć się ze swoją duszą podwójną świadomie i w poważnym stopniu, spowodujesz stworzenie czegoś nowego: trzeciej energii, która urodzi się z tego połączonego działania. Ta energia zawsze pomaga zwiększyć świadomość jedności w większym układzie niż właśnie dwu z nich. Ponieważ oni są w swojej drodze do domu, dusze bliźniacze mają natchnienie do zakotwiczenia energii miłości i jedności na ziemi, i oni robią to w taki sposób, że to zgadza się z ich własnymi wyjątkowymi talentami i pasjami. W ten sposób dusza bliźniacza buduje fundament między “byciem jednością” i “byciem Jednością”. To jest głęboką wewnętrzną więzią między duszami bliźniaczymi, ale to nie zmienia faktu, że one są pełnymi jednościami dla siebie. Ich łączenie się razem powoduje miłość i radość, i ich spotkanie wyzwala inwencję twórczą i samorealizację. Oni wspierają siebie bez wpadania w problemy z emocjonalnym uzależnieniem. Miłość między duszami bliźniaczymi nie ma uzdrawiać siebie, ale aby stwarzać coś nowego: zamiast dwa stające się jednym, dwa staje się trójką.


Uwalniając ogromny ból narodzin, spotkasz swoją duszę bliźniaczą w pewnym momencie. Proszę pozwól tej wiedzy dojść do ciebie. Spróbuj nie mieszkać w nadziejach i oczekiwaniach, które wyprowadzają ciebie z „teraz”. Co jest ważne, by ten sam moment był tym w pełni, kiedy zdajesz sobie sprawę, że miłość i bezpieczeństwo, której głęboko pragniesz są obecne w sobie. Kluczem jest zdawać sobie sprawę, że ta absolutna akceptacja samego siebie nigdy nie może być dana tobie przez nikogo, nawet przez twoją duszę bliźniaczą.

Nie tylko w związkach miłosnych, lecz także w stosunkach rodzic-dziecko, jest pokusa by znaleźć absolutną jedność albo bezpieczeństwo w drugim. Pomyśl, że jest rodzic, który potajemnie chce by jego dziecko realizowało wszystkie jego niespełnione sny, albo dorosłe dziecko, które wciąż chwyta się rodziców i uważa, że oni są ich absolutnie bezpieczną przystanią.

Należy uświadomić sobie leżące u podłoża dynamiczności i motywy w twoich związkach, i uzdrawiać je światłem swojej świadomości. Twoja ogromna nostalgia nie zostanie wyleczona przez związki. To zostanie zrobione przez ciebie w pojedynkę, przez pełną realizację tego, kim jesteś, przez uświadamianie sobie twojego światła, piękna i boskości. To jest cel twojej podróży.

Co więcej, nie wrócisz do stanu jedności z którego przyszedłeś. “Ogólna miłość” z której urodziłeś się, była twoim etapem embriona. Teraz zostajecie dojrzałymi bogami. Stworzysz pole absolutnego bezpieczeństwa i będziesz kochać z twojego własnego serca i pozwolisz innym dzielić to bez jakichkolwiek warunków. To stanowi istotę Boga: bezwarunkowa miłość, która promieniuje, stwarza i żywi bez jakiegokolwiek programu, bez jakiegokolwiek obliczenia.

Chciałbym prosić cię teraz byś milczał kilka chwil i aby naprawdę poczuć swoją „Ja-pełnię” twoją wyjątkowość, będąc w sobie. Jeśli ludzie cię oblegają, wtedy przez moment poczuj swoje “Ja” bardzo mocno. Bezwarunkowo, jesteś tą częścią Boga. To nie jest coś, co może być wzięte z ciebie, to jest niezaprzeczalna obecność, która jest.

I teraz czuj jak to niezaprzeczalne istnienie twojej ja-obecności, może być źródłem radości i siły dla ciebie. Pozwalaj na cud bycia sobą i obejmuj to. Tak, jestem Ja. Ja jestem oddzielny i wyjątkowy, jestem sobą. Mogę łączyć się głęboko z innymi, lecz także kiedykolwiek pozostawać “Ja.” Możesz myśleć, że z tyłu tego faktu tkwi samotność i pustka ale proszę przekrocz te myśli i poczuj moc i witalność w tobie. Jeśli naprawdę przytakujesz swojej indywidualności, doświadczasz wiary w siebie i ufasz. Na tej zasadzie stworzysz kochające związki, a samotność i pustka rozwieją się.

Gdy uczucia samotności i pustki ogarniają cię, posadź dziecko w tobie na swoich kolanach. Zauważ przykrość w tym dziecku. Ono tęskni za całkowitym bezpieczeństwem, które to kiedyś znało jako embrion. Ono chce zobaczyć, że bezpieczeństwo odzwierciedliło się w obliczu twojego partnera, w obliczu twojego dziecka, w obliczu twojej matki albo ojca, w obliczu terapeuty. Wtedy pokaż dziecku twoją twarz. Masz miłość anioła dla tego dziecka. Możesz uleczyć to dziecko w najbardziej absolutny sposób. Ani ja ani jakikolwiek “mistrz” nie możemy zrobić tego za ciebie. Możemy tyle, że wskazujemy kierunek. Sami jesteś swoimi wybawcami.

W końcu chciałbym poprosić cię, by czuć nasze połączenie razem w tym momencie. Nawet jeżeli nie jesteś tu osobiście, jeśli czytasz ten materiał, poczuj nasze zespolenie. Nie skupiać się na Ja-jestem teraz, ale na naszej więzi w swobodny sposób. Poczuj energię, czuj co nas łączy. To jest tęsknota za stanem z pełni. Teraz wyobrażaj sobie, że najmocniejsza energia nas otacza, energia twoich wzniesionych własnych ja, energia anioła w tobie. Wciągajmy w płuca tę energię i pozwólmy przez chwilę głęboko czuć moc tego.

Dziękuję za twoją obecność.
=========
Tłumaczenie: Elżbieta Udałowska

14 komentarzy:

  1. Dziękuję Ci Jezu. Olimpia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziekuje...RACZKUJACA...Iwona

      Usuń
  2. Dzięki, Bracie!

    OdpowiedzUsuń
  3. dziekuje KOCHANY BRACISZKU

    OdpowiedzUsuń
  4. Dziękuję Ci Jezu! Cześć i Chwała i Uwielbienie niech płyną na wieczność! Teresa
    poniedziałek, 25.07.2011

    OdpowiedzUsuń
  5. Dziękuję jak zawsze... Alfa

    OdpowiedzUsuń
  6. To chyba dziś zdarzyło mi się spotkanie karmiczne... Nasz kontakt był przypadkiem i trwał godzinę (powiedzmy że mieliśmy podobną rzecz do załatwienia przez tą godzinę). Od początku czułam w powietrzu coś dziwnego, czułam się nieswojo w jego towarzystwie a jednocześnie bardzo bezpiecznie, jakbysmy znali się już wcześniej. On chyba też tak czuł, bo zadawał mi pytania, jakie zadaje się osobom dobrze znanym a nie dopiero co poznanym. Serce waliło mi przez cały czas jakby chciało wyskoczyć. W brzuchu czułam wibracje. Większość czasu minęła w milczeniu i ukradkowych spojrzeniach na siebie. Minęły 4 godziny od tego spotkania a ja mam w głowie totalny chaos i myślę tylko o tym wydarzeniu. Głowa mi pęka i mdli mnie. Jestem w totalnym szoku czuje się jakbym była pijana. To było tak dziwne i intensywne przeżycie że nie mogę sie otrząsnąć. Wiem że brzmi to niewiarygodnie ale nigdy czegoś takiego nie przeżyłam. Nie wiem co mam o tym myśleć.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podobno w czerwcu i w lipcu ma mieć miejsce wiele przypadków 'odnalezienia się' dusz z tzw bliźniaczymi płomieniami na czele:D To zawsze radość spotkać starego przyjaciela...zwłaszcza w tym czasie :P wika

      Usuń
    2. większość ludzi którzy są w twoim życiu to karmiczni znajomi, począwszy od rodziców, rodzeństwo, kolegów, koleżanki, partnerów... a co do takich przezyc to może to być wrazenie, zazwyczaj jestesmy w różnych stanach umysłu, nie zawsze dość przejrzystych i klarownych. jak kogoś spotkaliscie w poprzednich wcieleniach to raczej zagosci w waszym zyciu na dluzej niż 4 godziny...

      Usuń
  7. Odnośnie dusz bliźniaczych mam troszkę inne pytanie- mianowicie co z prawdziwymi bliźniakami? mam siostre bliźniaczkę więc mamy identyczne DNA, obie interesujemy sie sprawami duchowymi i mamy identyczne duchowe przeżycia i odczuwanie. Co ma na celu zestawienie nas razem na ziemi? Więcej sobie przeszkadzamy niż pomagamy i pragniemy sie od siebie uwolnić, być niezależnymi jednostkami ale nie jest to takie proste. Bardzo się w tym męczymy.

    OdpowiedzUsuń
  8. A co ze związkami osób tej samej płci, czy osoby homoseksualne mają szansę wzrostu, transformacji???

    OdpowiedzUsuń
  9. przepiękny tekst, oczywistość nazwana takimi słowy..
    genialne

    OdpowiedzUsuń
  10. Dopiero trafiłem na tę stronkę i czytam z uwagą. Mimo że jestem od urodzenia po za wszelkimi religiami, to jednak trafia, to do mnie w takiej formie. O wiele zrozumialej niż buddyjskie teksty czy słowa mistrzów. Co prawda żadnej religii nie mam zamiaru przyjmować ale jako swoistą filozofię to tak, bo wiem i czuję że to i tak dotyczy WSZYSTKICH bez wyjątku :-))). Dziękuję za ten blog. Wiele mi te przekazy porządkują w głowie. Wracam do czytania.

    OdpowiedzUsuń

Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.